Dental Tribune Poland

Co CAD/CAM zmienia w gabinecie

By Michał Pelc
February 20, 2015

Nowoczesne technologie, także w gabinecie stomatologicznym to nieodzowny element współczesnej codzienności. Kto za nimi nie podąża, zostaje w tyle, daleko za innymi. Często, zanim nauczymy się w pełni korzystać z nowoczesnych urządzeń, stracimy sporo czasu, nerwów i zapału. Niekiedy zniechęcamy się na długi czas.

Z pewnością jednak, nowości i nowinki technologiczne to coś, co trzeba poznać, spróbować, nauczyć się, zdobyć doświadczenie – przede wszystkim po to, by wiedzieć. Wiedza i praktyka pozwolą wybrać takie rozwiązania, które będą najlepsze dla nas, naszego gabinetu i naszych pacjentów.

W niniejszym artykule przedstawiam własne doświadczenia i opinie, które powstały w wyniku kilkumiesięcznego wykorzystywania systemu CAD/CAM w praktyce.

Wady i ograniczenia

  • System CAD/CAM w gabinecie to nie „samograj”. Jeżeli ktoś uważa, że będzie miał dzięki temu mniej pracy, mniej obowiązków, mniej elementów do nadzoru, to się myli. Nie jest to system, który umożliwia zupełnie beztroskie działanie.
  • Jeżeli ktoś nie jest biegły w technice komputerowej, nie lubi tego typu urządzeń, to nie będzie zadowolony. By wykonać jakąś pracę, trzeba sporo „klikania”. W dużych pracach, np. przy wykonaniu estetycznie całego odcinka przedniego, stworzenie projektu zajmuje ok. 40 godz.! Tyle czasu zabiera to mnie – użytkownikowi, który dość dobrze zna się na komputerach, jest w pierwszej „100” graczy Playstation w Polsce i uwielbia technikę. Mimo, że obecnie (podobno) system ten jest bardzo łatwy do opanowania i intuicyjny.
  • Nie zawsze wszystko idealnie się udaje. Czasami projekt, który na monitorze wygląda świetnie, w ustach pacjenta wygląda źle. Można jednak od razu to skorygować i wykonać nową pracę poprawioną – to duża zaleta.
  • Niekiedy system się zawiesza, źle oblicza, psuje projekt. Mimo, iż Sirona dopracowała swój system jak mało kto (w końcu to lider na rynku), to trzeba pamiętać, że to tylko komputer, maszyna, technika, która nie zawsze „słucha” użytkownika.
  • Konieczna jest reorganizacja pracy gabinetu. Oczywiście, jeżeli chcemy wykonać pracę przy fotelu, tzw. chairside prosthetic. Tu czasami godzina na wykonanie całości pracy to za mało, nawet dla zaawansowanych użytkowników. Jeśli np. planujemy wykonanie koronę górnej „szóstki”, chcemy ją w wykonać z e-max i pomalować, by nadać pełną charakteryzację pracy: opracowanie zęba (5-10 min), skan (2-3 min), projekt (5-10 min), wycinanie z bloczka (8-12 min), przymiarka w ustach pacjenta (1 min, choć można ten etap pominąć), opracowanie z osadzeniem na masie ogniotrwałej (5-10 min), malowanie (5-10 min), wypalanie w piecu (18-22 min), cementowanie pracy (10 min) – łącznie: 59-88 min. Analogicznie wykonanie pracy poprzez wycisk zajmuje połowę mniej czasu, ale pacjent musi przyjść jeszcze raz. Jest to przykład pracy z e-max, ale wycięcie pracy z materiału, np. Empress skraca czas procedury o niemal połowę. Będzie to jednak praca polerowana, a nie glazurowana i malowana. Często w odcinkach bocznych to wystarcza. Wg badań pod mikroskopem elektronowym, w pracy glazurowanej po 2-3 latach pojawiają się mikropęknięcia glazury. W polerowanych pracach tego zjawiska nie ma.
  • Dobrze pomyśleć o asystach wyszkolonych do pomocy w pracy w systemie oraz osobie, która pomoże nam w wykonaniu technicznym pracy – szczególnie, jeśli „nie czujemy” estetyki prac pełnoceramicznych.
  • Koszty!!! System CAD/CAM do droga inwestycja. Oprócz samego urządzenia, potrzebne jest wsparcie techniczne, aktualizacje oprogramowania itp. To generuje koszty, ale dość szybko się „zwraca”.
  • Koszty materiałów – oprócz samego bloczka, z którego praca jest wycinana, trzeba doliczyć koszty wierteł, płynu do chłodzenia, masy ogniotrwałej, pinów mocujących, glazury, farb, prądu itp.
  • Świadomość ciągłego uczenia się, odkrywania nowych „tricków” i sposobów wykonania pracy – czasami to, co u 10 pacjentów wychodzi świetnie, u kolejnego będzie wymagało poprawek. Oprogramowanie aktualizowane jest często i to znowu zmusza do nauki czegoś nowego. Dla niektórych może być to wadą, dla mnie jest zaletą.
  • Nie wykonamy wszystkich prac, np. dużych mostów (od 5 pkt.) lepiej nie robić. Możliwość błędu w takich przypadkach drastycznie rośnie.
  • Odpowiadamy za całość pracy – wcześniej ta odpowiedzialność była dzielona z technikiem (porcelana i korona).


Zalety i dlaczego MUSZĘ TO MIEĆ?

  • Wszystko robimy sami, mając w pełni wpływ na wynik pracy, ale mamy możliwość poprawek – koszty niewielkie, a satysfakcja ogromna. W moim gabinecie poprawiam częściej niż w czasach „sprzed CAM/CAM”.
  • Czas! Możemy wykonać pacjentowi wszystkie korony na jednej wizycie, jednego dnia. Będzie to bardzo męczące, ale wykonalne. Dzięki temu mamy w zasadzie niemal nieograniczone możliwości w planowaniu leczenia.
  • Doskonały efekt marketingowy. Widok wycinanych zębów oraz ich wcześniejszy projekt, w którym pacjent może uczestniczyć i sam sugerować np. kształt zębów, to coś nieocenionego. Bywa, że pacjenci nagrywają telefonem proces wycinania zębów.
  • Dokładność wycinania. Mamy prawie bezstratne przeniesienie informacji z urządzenia skanującego do frezarki. Ryzyko przekłamania podczas wykonania modelu jest w zasadzie wyeliminowane. Ile razy zdarzało się, że na modelu praca idealnie pasowała, a w ustach pacjenta już nie?
  • Archiwizacja projektu i modelu. Nie trzeba przechowywać modeli gipsowych, wszystko jest cyfrowo zapisane w komputerze.
  • W każdej chwili można pracę wykonać ponownie. Ma to istotne znaczenia u pacjentów ,u których wykonujemy prace ryzykowne, np. cienkie onlaye. W przypadku pęknięcia, pacjent zgłasza ten fakt telefonicznie, możemy wykonać wtedy taką samą pracę, a pacjent odbierze gotową.
  • Wspaniała funkcja edukacyjna. Możemy graficznie pokazać pacjentowi stan jego zębów. Nie każdy pacjent od razu zrozumie, dlaczego należy wykonać u niego rekonstrukcję zwarcia. Pokazanie mu aktualnego stanu zębów w trójwymiarze znacznie ułatwia tłumaczenie przebiegu leczenia.
  • Mamy możliwość wycinania pracy z różnych materiałów: materiałów tymczasowych (które w opinii wielu lekarzy są nawet zbyt ładne) po najnowsze materiały hybrydowe, połączenia dwukrzemianu litu z cyrkonem i polimerem. Dzięki temu, to my decydujemy jaki rodzaj materiału najlepiej będzie pasował do danej pracy. Wykonując pracę u technika, nie każdy lekarz dokładnie opisuje materiał, z którego praca ma być wykonana. W przypadku koron pełnoceramicznych mamy do dyspozycji bogatą paletę ceramiki.
  • Korony na implantach możemy wykonać sami. Muszę przyznać, że wychodzą doskonale, gdyż nie tylko projektujemy kształt samej korony, ale również mamy możliwość projektowania profilu wyłaniania implantu z dziąsła.
  • Redukcja kosztów pracowni technicznej. Koszt wykonania pracy w stosunku do kosztów pracy laboratorium to mniej niż połowa – posiadanie takiego sprzętu ma duże uzasadnienie.
  • System CAD/CAM zmusza do nauki wykonania prac ze strony technicznej, ale również lepiej pokazuje, jakie błędy wykonujemy podczas opracowania zębów, uczy jak ustawiać zęby prawidłowo w zwarciu itp.
embedImagecenter("Imagecenter_1_1606",1606, "large");


Kontakt:

Lek. dent. Michał Pelc

Zakład Chirurgii Stomatologicznej
Warszawski Uniwersytet Medyczny
Ul. Nowogrodzka 59
02-006 Warszawa

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

© 2019 - All rights reserved - Dental Tribune International