Dental Tribune Poland

Zastosowanie współczesnych metod diagnostycznych w postępowaniu ze złamaniem CBCT – opis przypadku

By Dr n. med.Mariusz Kochanowski,Kamila Rogowska
February 14, 2018

Artykuł prezentuje zastosowanie nowoczesnych urządzeń diagnostycznych w procesie diagnostycznym i leczniczym. Dodatkowo, przedstawia ich udział w znacznej poprawie jakości wykonywanych procedur, a współpracę chirurga szczękowego z lekarzem protetykiem czyni nieodzownym elementem procesu leczniczego. Interdyscyplinarne postępowanie stomatologiczne przedstawiono na przykładzie przypadku, którego prawidłową diagnostykę przeprowadzono, stosując nowoczesne metody obrazowania oraz analizę zwarcia.

W dobie coraz prężniej rozwijającej się diagnostyki obrazowej oraz zdobyczy technologicznych, które nie tylko ułatwiają pracę lekarzy, ale także czynią inwazyjne procedury lecznicze bardziej bezpiecznymi, pacjent zyskuje coraz większy komfort i zmniejszenie liczby powikłań podczas terapii. Do najbardziej przełomowych narzędzi wprowadzonych do pracy lekarza dentysty zaliczyć można tomografię stożkową o zmiennym polu obrazowania, która w sposób rzeczywisty obrazuje struktury kostne, stanowiące obszar pracy zarówno lekarza dentysty, jak i chirurga szczękowo-twarzowego. Umożliwia ona wizualizację wyłącznie interesujących nas struktur przy jednocześnie stosunkowo niewielkiej ekspozycji pacjenta na promieniowanie (zaledwie 60/100 µSv). Jest to dawka, na jaką jesteśmy narażeni podczas 7-godzinnego lotu (literatura podaje jako przykład podróż do Tokio).

 

Tomografia stożkowa o zmiennym polu obrazowania
ma zastosowanie w wielu dziedzinach medycyny. W zależności od tego, jakie struktury nas interesują, możemy zastosować odpowiednie przekroje: transsektalny, osiowy, panoramiczny, czołowy, strzałkowy oraz  rekonstrukcje 3D.1

CBCT

Tomografia CBCT o zmiennym polu obrazowania jest najnowszą metodą, która wykorzystuje wiązkę promieniowania w kształcie stożka i skanuje przestrzeń, a nie płaszczyznę, jak w przypadku TK spiralnej (klasycznej). Dzięki tej metodzie możliwa jest interpretacja badania w oparciu nie tylko o 3 wymiary (czołowy, strzałkowy, osiowy), ale także otrzymane przekroje transsektalne czy rekonstrukcje trójwymiarowe.

 

Zaletą tomografii komputerowej z promieniowaniem stożkowym jest umożliwienie oglądania danego obszaru w 3 płaszczyznach równocześnie. Linie referencyjne pozwalają na dokładna lokalizację ocenianego obszaru w obrębie twarzoczaszki. Istotną zaletą metody jest także uniknięcie nakładania się na obraz sąsiadujących struktur anatomicznych, co pozwala z większą precyzją ocenić okolicę, w której lokuje się analizowana patologia.

 

Dzięki temu, iż CBCT często wykorzystywana jest do badania wycinkowego, tj. analizy przestrzeni znacznie mniejszej niż w przypadku tomografii całego ciała (skupia się na obrazowaniu twarzoczaszki lub jej elementów), jest ona badaniem znacznie szybszym od konwencjonalnej tomografii. Powoduje to także znaczne skrócenie czasu trwania badania do ok. 15 s (promieniowanie w postaci wiązki stożkowej), zatem krótki czas ekspozycji, a co za tym idzie – minimalizację ryzyka poruszenia się pacjenta, więc również lepszą jakość obrazu.

 

Dodatkowo, precyzyjne pozycjonowanie powoduje niewielkie ryzyko konieczności powtórzenia badania, co zapewnia duży komfort zarówno lekarzowi, jak i pacjentowi oraz bezpieczeństwo temu ostatniemu. Budowa aparatu pozwala na przeprowadzenie badania nawet u osób niepełnosprawnych, np. poruszających się na wózku inwalidzkim.4

 

Tomografy wieloformatowe, które posiadają zmienne pole obrazowania, czyli w zależności od przypadku dobierają obszar naświetlanej struktury są znacznie bezpieczniejsze dla pacjenta. Systemy, w jakich pracują tomografy wiązki stożkowej doskonale realizują założenie zasady ALARA, tzn. dawka promieniowania w każdym badaniu obrazowym powinna być możliwie najniższa, przy jednoczesnym zachowaniu wartości diagnostycznej badania. Umożliwiona jest dzięki nim właściwa ochrona pacjenta oraz optymalna kontrola nad doborem możliwie najniższej dawki promieniowania. System dobiera parametry ekspozycji, czas promieniowania, kolimację wiązki w zależności od rodzaju badania – co więcej, możliwy jest również dobór zależny od budowy anatomicznej pacjenta, zatem możemy być pewni, że dla dzieci wybrana zostanie najniższa możliwa dawka.4

 

Dzięki nowoczesnemu oprogramowaniu możliwe jest oglądanie badanej struktury w 3 płaszczyznach oraz trójwymiarowe rekonstrukcje, co oprócz oczywistych korzyści diagnostycznych dla lekarza, umożliwi lepszą komunikację na linii lekarz-pacjent, gdyż stosowne wizualizacje w znacznym stopniu ułatwią zapoznanie pacjenta z planem leczenia i umożliwią wyrażenie świadomej zgody na (często niezbędny w przypadku konkretnych patologii) zabieg.

 

Krokiem milowym w przygotowaniu przedoperacyjnym pacjenta z wykorzystaniem CBCT jest tzw. okno przekrojów pantomograficznych, które umożliwia wiarygodne pomiary analizowanych struktur i ocenę przebiegu kanału nerwu zębodołowego dzięki użyciu przekrojów transektalnych. To ogromna przewaga nad klasyczną rentgenodiagnostyką, a także zdjęciami pantomograficznymi, których powszechną wadą jest fakt, iż otrzymany obraz jest powiększony i płaski. Opisany tryb wizualizacji umożliwił również projektowanie zabiegów, np. implantologicznych: dobór rozmiaru implantu czy dokładne określenie ich pozycji w kości, a także określenie położenia korzeni sąsiadujących zębów, co uchroni przed ich uszkodzeniem.

 

Oprócz implantologii, CBCT jest obecne w życiu niemal każdej specjalności lekarsko-dentystycznej. Największe znaczenie odgrywa w pracy chirurgów szczękowych i stomatologicznych. Oprócz implantologii, badanie stanowi filar diagnostyczny oraz pomaga w planowaniu leczenia nieprawidłowości zębowych, jak np. zęby zatrzymane czy nadliczbowe. W postępowaniu przedoperacyjnym wizualizacja 3D jest często kluczowym elementem pozwalającym ocenić w sposób bezbłędny pozycję zęba tkwiącego w obrębie wyrostka zębodołowego, struktur kostnych szczęki lub żuchwy

 

Tomografia komputerowa z promieniowaniem stożkowym znajduje coraz szersze zastosowanie w diagnostyce schorzeń stawu skroniowo-żuchwowego. Jest znacznie tańsza od rezonansu magnetycznego, co stanowi jej dużą zaletę. Dodatkowo, eliminuje problem nakładania się otaczających struktur anatomicznych na obszar diagnostyczny. Metoda ta pozwoliła stwierdzić, że większość zmian patologicznych w obrębie stawu zlokalizowana jest w obrębie wyrostka kłykciowego żuchwy, co znajduje swoje potwierdzenie w przypadku klinicznym opisywanym w niniejszym artykule (uraz dotyczył tej okolicy).

 

Dodatkowo badanie wykorzystywane jest często do oceny przez chirurgów stanu zatok szczękowych celem lokalizacji wtłoczonego do niej fragmentu zęba lub narzędzia, zaś przez laryngologów do oceny grubości błony śluzowej w przypadku przewlekłego zapalenia zatok lub podczas diagnostyki torbieli zastoinowych, polipów czy zmian nowotworowych. CBCT pozwala także na lepszą niż klasyczna rentgenodiagnostyka lub diagnostyka cyfrowa wizualizację ubytków kostnych w przestrzeniach międzyzębowych oraz okolicach furkacji. Ta ostatnia zaleta omawianej metody obrazowania czyni ją narzędziem ułatwiającym pracę specjalistom w dziedzinie periodontologii.8

T-scan

 

Analiza zwarcia jest niezbędnym elementem, który należy uwzględnić podczas większości procedur stomatologicznych. Wszystkie elementy tworzące układ stomatognatyczny, tj.: zęby, przyzębie, mięśnie, staw skroniowo-żuchwowy wzajemnie na siebie oddziałują.5 Nieprawidłowości w pracy jednego z nich rzutują na stan pozostałych. Zaburzenia zwarcia mogą prowadzić do uszkodzenia tkanek zęba lub uzupełnienia protetycznego, przyzębia, powodować schorzenia mięśni, dolegliwości ze strony stawu-skroniowo żuchwowego.6 Właściwa analiza okluzji oraz wprowadzenie procedur, które będą zapobiegać jego patologicznym zmianom może doprowadzić nie tylko do znacznego przedłużenia trwałości uzupełnień protetycznych, jakości ich użytkowania oraz estetyki, ale również pomoże ochronić staw przed rozwojem groźnych dysfunkcji. Dodatkowo umożliwia stworzenie planu przedzabiegowego przy rekonstrukcji pourazowej jego struktur lub podczas resekcji żuchwy ze wskazań onkologicznych czy ortodontycznych, aby zachowana została właściwa okluzja.3

 

W leczeniu zachowawczym i protetycznym metodą najczęściej stosowaną do diagnostyki przedwczesnych kontaktów i sił zgryzowych jest wykorzystanie kalki zwarciowej. Ma ona wiele zalet. Jedną z nich jest nieznaczna grubość (8-100 mikronów) oraz precyzyjne oznaczenie miejsc kontaktu barwnikiem, dodatkowo jest ona stosunkowo tanim rozwiązaniem. Występują także kalki dwukolorowe, które umożliwiają zarówno analizę zwarcia statyczna, jak i w czasie ruchów żuchwy. Inne, wykorzystywane powszechnie metody analizy zwarcia to: płytki wosku, masy silikonowe i polieterowe, folia Schimstocka, folia artykulacyjna.

 

Wszystkie z tych metod mają jednak podstawową wadę: jest nią brak informacji dotyczącej kolejności pojawiania się kontaktów zwarciowych (wskazują jedynie, jaka jest ich lokalizacja), niełatwa jest również interpretacja odbitych śladów oraz brak konkretnego określenia działających sił.5 Najsilniejsze kontakty wskazuje jedynie efekt „bulls-eye” – po zastosowaniu kalki odbicie zawiera w środku obszar pusty, bez koloru, na zewnątrz barwna obwódka. W takiej sytuacji, aby dokonać korekty zwarcia, należy znieść bezbarwny środek odcisku. Błędy w analizie zwarcia przy użyciu kalki powstają również przez wgląd na konieczność mocnego zaciśnięcia zębów, wpływ wilgoci zaburza osadzanie się barwnika, a stopień widoczności koloru zależny od materiału – na porcelanie osadza się najsłabiej.2

 

Przez wzgląd na liczne mankamenty i subiektywność wyników analizy zwarcia przy pomocy wymienionych metod, zaczęły powstawać komputerowe systemy analizy zwarcia. Główną ich część stanowią folie rejestrujące siły zwarciowe. Muszą być one na tyle cienkie, by w najmniejszym możliwym stopniu wpływać na okluzję. Obecnie na rynku funkcjonują 2 tego typu systemy: japoński Prescale i amerykański T-scan.

 

Prescale to system dwuetapowy. W pierwszym etapie kontakty zwarciowe są rejestrowane przy pomocy folii zmieniającej kolor pod wpływem nacisku od białego do czarnego. Następnie folia umieszczana jest w skanerze, który analizuje jej kolory i podaje wartość sił bezwzględnych. Wadą tego systemu jest brak informacji dotyczących dynamiki powstawania danych sił, a jedynie ich wartość w momencie pełnego zaguzkowania. Dodatkowo, system rozróżnia wyłącznie 8 odcieni szarości, zatem ocena wartości sił nie jest precyzyjna. Co więcej, wartości sił powyżej 0,9 kN są widoczne na folii jako czarne punkty, zatem niemożliwe jest określenie ich wartości.2

 

Stworzony przez Manessa T-scan jest obecnie narzędziem, które w sposób najdoskonalszy prezentuje kolejność pojawiania się kontaktów zwarciowych określając, który z nich pojawił się jako pierwszy. Dodatkowo prezentuje procentowe zmiany sił zachodzące w zwarciu od pierwszego zetknięcia się zębów prowadzącego do kontaktu okluzyjnego aż do pełnego zaguzkowania, a także względne siły zgryzowe w miejscu każdego kontaktu. Dzięki precyzyjnemu określeniu kontaktów przedwczesnych, możemy je usunąć, likwidując jednocześnie przeciążenia zgryzowe i zapobiegając schorzeniom stawu, mięśni lub uszkodzeniu zębów i uzupełnień protetycznych.3

 

System T-scan powstał ok. 30 lat temu. Od tego czasu istniało kilka jego wersji, które kolejno były udoskonalane. Obecnie na rynku funkcjonuje już 5, generacja urządzenia. T-scan składa się z głowicy Evolution zbierającej i przetwarzającej dane z czujników – sensorów (o 2 rozmiarach), ich podstawek oraz oprogramowania komputerowego. Czujnik występuje w postaci poliestrowej folii pokrytej obustronnie prostopadłymi do siebie liniami folii przewodzącej, tworzącej gęsta siatkę. Duży czujnik posiada 1370 aktywnych punktów odczytu nacisku, mały – 1122 punkty. Są to sensele (czyli elementy odczytu), które uporządkowane są na czujniku w wiersze i kolumny. Na ekranie komputera każdy taki element jest obserwowany jako osobny kwadrat. Sensel wysyła do programu sygnał, który wyświetlany jest jako wartość od 0 do 255, uzależniona od siły nacisku działającej na folię przewodzącą. W chwili zarejestrowania siły zmienia się w niej opór elektryczny. Folia o grubości 100 mikrometrów jest stosunkowo odporna na rozerwanie
i przedziurawienie – jeden sensor można użyć do wykonania 15 pomiarów. Zarejestrowane siły są prezentowane na ekranie na wirtualnym łuku zębowym w miejscu kolejnych zębów w różnych kolorach (tworząc skale). Od chwili wystąpienia pierwszych kontaktów do maksymalnego zaguzkowania dochodzi do rejestracji zmian w siłach, jakie występują w obrębie obu łuków zębowych. Jednoczesna rejestracja zarówno sił w żuchwie, jak i szczęce to osiągnięcie najnowszej 5. wersji urządzenia. Nowoczesne oprogramowanie pozwala przy pomocy licznych funkcji ocenić wiele parametrów związanych ze zwarciem. Opcja Center of Force (COF) wyznacza środek sił zwarciowych, „MAX” lokalizuje wszystkie maksymalne siły działające od początku filmu do maksymalnego zaguzkowania na wirtualnym łuku zębowym, zaś ocena stabilności zwarcia i poślizgu centrycznego jest możliwa dzięki uwidocznieniu toru, po którym przemieszczał się środek sił od pierwszego kontaktu do maksymalnej interkuspidacji. Istotne w rejestracji działających sił w urządzeniu jest to, że wartości wywieranych sił są przestawione w relacji do maksymalnej zarejestrowanej siły, a nie jako wartości bezwzględne.2

 

T-scan jest narzędziem stanowiącym ogromne wsparcie w pracy lekarza dentysty, zwłaszcza protetyka, dla którego szczególnie istotna jest troska o właściwą okluzję pozbawioną punktów urazowych, aby tym samym przedłużyć komfort użytkowania i trwałość uzupełnień protetycznych. Zrównoważone zwarcie odgrywa znaczną rolę w implantoprotetyce, która wymaga jego regularnej kontroli i okresowych korekt zwarcia w trosce o zapobieganiu przeciążeniom. Osoby posiadające wyłącznie własne uzębienie również mogą korzystać z T-scanu, szukając przyczyn bólu mięśni, patologicznego starcia zębów czy bruksizmu.

Cel pracy

 

Celem pracy jest przedstawienie nowoczesnych metod diagnostycznych w leczeniu złamania wyrostka kłykciowego żuchwy, tj. tomografii stożkowej o zmiennym polu obrazowania oraz elektronicznej kalki zwarciowej T-scan V. Zaakcentowano także, jak istotna jest współpraca między lekarzem protetykiem i chirurgiem szczękowo-twarzowym w procesie diagnostyczno-leczniczym oraz w jaki sposób zastosowanie nowoczesnych urządzeń diagnostycznych ułatwia komunikację z pacjentem oraz lekarzami innych specjalności.

 

Opis przypadku

 

67-letni pacjent po urazie twarzoczaszki (upadek z drabiny) 19.09.2016 r. zgłosił się do kliniki Neo Dentica w Łodzi celem diagnostyki oraz zaopatrzenia złamanych zębów 21 i 22. Dodatkowo, pacjent zgłaszał ból przy nagryzaniu oraz brak prawidłowej okluzji. W wywiadzie nie podał żadnych chorób ogólnych, uczuleń na leki, zaburzeń krzepnięcia ani nałogów. Nie przyjmuje przewlekle żadnych leków. W przeszłości przeszedł zabieg chirurgicznej plastyki przepukliny pachwinowej po stronie lewej w wieku 1 roku i po stronie prawej w wieku 65 lat. W badaniu przedmiotowym stwierdzono obrzęk okolicy przedusznej strony prawej oraz brak podwójnego widzenia. Opisano stan po zaopatrzeniu chirurgicznym (w szpitalu w Lublinie) ran skóry wargi dolnej po stronie lewej, złamanie zęba 21 na wysokości szyjki, zęba 22 w obrębie szkliwa i zębiny oraz zęba 23 w obrębie szkliwa. Linia pośrodkowa zębów została przesunięta w stronę lewą o ok. 2 mm (pacjent podawał przesunięcie linii pośrodkowej przed urazem). Maksymalne otwarcie ust na 20 mm, ruch w lewo na ok. 2 mm, w prawo na ok. 8 mm. Nie stwierdzono ruchomości patologicznej odłamów, obecności schodków kostnych, zaburzeń pozycji i ruchomości gałek ocznych.

 

Przeprowadzono pełną diagnostykę. Wykonano liczne badania dodatkowe w postaci pantomografii, tomografii stożkowej o zmiennym polu obrazowania oraz badanie przy pomocy T-scan V, tj. elektronicznej kalki do sprawdzenia warunków okluzyjnych. Badanie tomograficzne wykonano za pomocą aparatu Carestream 9300 (Carestream Dental), wykorzystując obrazowanie 8/8, ukazujące badany region żuchwy – gałąź wraz z jej trzonem oraz staw skroniowo-żuchwowy.

 

Zdjęcie panoramiczne w tym przypadku nie stanowiło jednoznacznej metody diagnostycznej. Dopiero, porównując zdjęcie po urazie ze zdjęciem wykonanym przed urazem, widoczne było skrócenie gałęzi żuchwy po stronie prawej. Dzięki wykorzystaniu przekrojów osiowych i transsektalnych w badaniu tomografem stożkowym o zmiennym polu obrazowania ustalono przyczynę zaburzeń okluzji u pacjenta oraz w sposób jednoznaczny określono uszkodzenie w obrębie stawu skroniowo-żuchwowego. Po analizie zdjęcia tomograficznego zdiagnozowano u pacjenta złamanie wyrostka kłykciowego żuchwy po stronie prawej. Co istotne, diagnostyka przeprowadzona na podstawie zdjęcia pantomograficznego nie dawało tak ewidentnego wyniku, jak obrazowanie stawu skroniowo-żuchwowego z wykorzystaniem obrazowania 3D. Bez porównania zdjęcia panoramicznego przed i po urazie dostrzeżenie nieprawidłowości było trudne dla niedoświadczonego lekarza.

 

Skierowano również pacjenta na konsultacje w zakresie chirurgii szczękowo-twarzowej w Klinice Chirurgii Szczękowo-Twarzowej  w USK im. WAM, gdzie zalecono ochronę okolicy urazu, zimne okłady, dietę miękką oraz antybiotykoterapię (Dalacin C 0,3 1 tabl. co 12 godz.). Dodatkowo, w razie bólu stosowanie 1 tabl. Ketonalu 0,05. Okluzję u pacjenta zbadaliśmy, wykorzystując zamiast klasycznej metody w postaci kalki zgryzowej, elektroniczną kalkę T-scan V , która pozwala na wizualizację procentowego i jakościowego rozłożenia sił. Badanie to polega na wprowadzeniu do ust folii, która zbudowana jest z senseli, czyli jednostek rejestrujących siłę nacisku wywieraną na folię. W najnowszej – 5. generacji urządzenia mamy możliwość rejestrowania sił działających w okluzji jednocześnie na szczękę i żuchwę. Przez wzgląd na patologie w zwarciu, wykonano również T-scan, który prócz oceny kontaktów w zwarciu, miał w przyszłości stanowić istotną wskazówkę dla chirurga szczękowo-twarzowego, w jaki sposób należy wykonać repozycję stawu, aby prawidłowa okluzja została odtworzona.

 

Po urazie doszło do utraty okluzji. Kontakty na większości zębów zostały utracone – pacjent posiadał głównie kontakt na zębie 24, częściowo również na zębach przednich. W wyniku złamania wyrostka kłykciowego żuchwy mięśnie: skroniowy, skrzydłowy przyśrodkowy oraz żwacz pociągnęły żuchwę w stronę prawą i doszło do przesunięcia żuchwy w stronę chorą. Jest to zjawisko niezgodne z opisami obecnymi w literaturze, które mówią o tym, iż ruch ten powinien wystąpić w stronę lewą (zdrową), a kontakty po urazie występować w okolicy zębów 14/15. Anomalia ta wynika prawdopodobnie z wysokiego guzka przedsionkowego zęba 24, który uniemożliwił przesunięcie żuchwy w lewo.

 

Celem odtworzenia okluzji oraz zaopatrzenia złamania, 28.09.2016 r. w USK przeprowadzono zabieg otwartej repozycji i osteosyntezy złamania głowy żuchwy strony prawej z cięcia przedusznego przedłużonego zażuchwowo. Tworząc zespolenie, wykorzystano śruby bezłebkowe, stworzone wg pomysłu prof. Kozakiewicza. Pozwoliły one uniknąć powikłania, jakie pojawia się podczas zastosowania śrub dociskających stosowanych powszechnie w tego rodzaju zabiegach. Posiadają one łebek, który drażni więzadło boczne żuchwy przebiegające w bezpośrednim sąsiedztwie szczeliny złamania. W konsekwencji drażnienia więzadła dochodzi do rozwoju stanu zapalnego i patologicznej resorpcji kości tej okolicy.7 Śruby bez łebków w całości znajdują się w kości, zatem stosując je, udało nam się uniknąć opisanego powikłania.

 

W pierwszej dobie po zabiegu utrzymywał się obrzęk okolicy operowanej, cechy porażenia nerwy twarzowego. Rana goiła się prawidłowo. Ruch żuchwy w prawo wynosił 4 mm, w lewo 8 mm, rozwarcie 24 mm. Po wykonaniu kontrolnej tomografii lekarz prowadzący zdecydował o wypisie pacjenta do domu.

 

Podczas badania kontrolnego w listopadzie 2016 r. ruchy żuchwy u pacjenta wynosiły 13 mm w prawo, 6 mm w lewo, a rozwarcie 44 mm. Usunięto szwy, nie stwierdzając przetoki ślinowej. Zaobserwowano niedomykanie powieki dolnej, związane z lekkim uszkodzeniem VII nerwu czaszkowego. Badanie kontrolne w styczniu 2017 r. wykazało jedynie nieznaczne zaburzenia ze strony nerwu twarzowego. Ruch żuchwy w stronę chorą wynosił 5 mm, zdrowa 9 mm. Ok. 2 tygodni po zabiegu wykonano kontrolne badanie przy użyciu kalki elektronicznej T-scan. Doszło do znacznej poprawy okluzji pacjenta. Ok. 7 miesięcy po zabiegu wykonane zostało kolejne badanie kontrolne. Okluzja i funkcja żucia uległy znacznej poprawie. Nieznacznie większy nacisk zarejestrowano na zębach po prawej stronie łuku, wykonano więc korekty w obrębie wypełnień oraz uzupełnień protetycznych, dzięki czemu uzyskano okluzję zbliżoną do zrównoważonej.

 

Dyskusja

 

Tomografia stożkowa o zmiennym polu obrazowania jest wykorzystywana w postępowaniu diagnostyczno-leczniczym wielu dziedzin stomatologii i medycyny.8 Szczególnie przydatna stają się ona w postępowaniu pourazowym. Liczne publikacje potwierdzają stanowisko prezentowane w niniejszej pracy: zdjęcie płaskie jako jedyna forma diagnostyki obrazowej może prowadzić do postawienia nieprawidłowej diagnozy. Zgodnie z badaniami prezentowanymi w innych publikacjach,1 ich dwuwymiarowość uniemożliwia odzwierciedlenie rzeczywistych wymiarów oraz struktur części twarzowej czaszki. W artykule Jakuba Barana4 znajduje się szereg argumentów za tym, iż tomografia stożkowa o zmiennym polu obrazowania ułatwia klinicystom pracę oraz kontakt z pacjentem.

 

Temat kolejnych generacji elektronicznej kalki T-scan był poruszany w wielu publikacjach. Upadhyaya Viram5 podkreśla jej zastosowanie w zaburzeniach pracy stawu skroniowo-żuchwowego, często związanych z nieprawidłową okluzją. Większą wiarygodność w analizie autora stanowi również grubość folii z senselami – mniejsza niż tradycyjnej kalki zgryzowej. Zastosowanie urządzenia T-scan w wielu sytuacjach klinicznych zaprezentowane zostało również w artykule, który powstał w Warszawskim Uniwersytecie Medycznym pod kierownictwem prof. dr hab. Elżbiety Mierzwińskiej-Nastalskiej.2 Dotyczył on 3 generacji urządzenia, którą później wzbogacono m.in. o możliwość jednoczesnej rejestracji nacisku wywieranego na sensele przez szczękę i żuchwę. Wśród zastosowań wymieniono m.in. badanie sił występujących w czasie ruchu żuchwy, leczenie implantoprotetyczne i terapię pacjentów z bruksizmem. Jak wynika z publikacji, nieustannie unowocześniany T-scan jest ważnym narzędziem we wprawnych rękach lekarza.

Wnioski

 

Zastosowanie nowoczesnych narzędzi w postaci tomografii o zmiennym polu obrazowania w prezentowanym przypadku pozwoliło na jednoznaczne określenie przyczyny urazu. Przy pomocy odpowiednich przekrojów i wizualizacji 3D możliwe było graficzne przedstawienie choremu procesu terapeutycznego, jaki będzie musiał przejść. Dzięki temu zespół lekarzy uzyskał jego świadomą akceptację. Możliwa była także znaczna poprawa możliwości diagnostycznych przy zachowaniu jednocześnie niewielkiego stopnia szkodliwości dla pacjenta. Użycie urządzenia T-scan przed zabiegiem pozwoliło zdobyć informacje o kontaktach przedwczesnych oraz nacisku na poszczególne zęby
w zwarciu, dzięki temu określono do jakiego stanu ma dążyć chirurg w procesie terapeutycznym. T-scan pozwolił protetykowi uzyskać okluzję zbliżoną do zrównoważonej w ostatecznym etapie leczenia.

 

Autorzy: 

Dr n. med. Mariusz Kochanowski – absolwent Wydziału Stomatologii na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi. Tytuł doktora nauk medycznych uzyskał w 2011 r. Od 2004 r. asystent Uniwersytetu Medycznego, Katedry Zakładu Zaburzeń Narządów Żucia i Zakładu Protetyki, gdzie prowadzi wykłady i seminaria. Autor i współautor recenzowanych artykułów w prestiżowych pismach polskich i zagranicznych. Właściciel i inicjator innowacyjnych działań: Kliniki Stomatologicznej i Medycyny Estetycznej Neo Dentica w Łodzi i Centrum Diagnostyki Stomatologicznej i Laryngologicznej Tomografia 3D i RTG. W 2013 r. uzyskał Międzynarodowy Certyfikat Umiejętności w dziedzinie implantologii stomatologicznej EDI-OSIS. Ukierunkowany na holistyczne podejście w leczeniu pacjenta. Specjalizuje się w leczeniu implantoprotetycznym, stomatologii estetycznej I leczeniu dolegliwości związanych ze stawami skroniowo-żuchwowymi. Pasjonat technologii 3D. Członek PSI, DGOI, PTS i ICOI.

Kamila Rogowska – studentka kierunku lekarsko-dentystycznego na Uniwersytecie Medycznym w Łodzi. Uczestniczka konkursów o tematyce protetycznej. Do jej zawodowych zainteresowań należą implantologia oraz estetyczne odbudowy z użyciem stałych uzupełnień protetycznych.

Kontakt:

Klinika Neo Dentica

Ul. Szparagowa 10, 91-211 Łódź

Tel.: (42) 254 64 21, 515 569 555

E-mail: neodentica@neodentica.pl

www.neodentica.pl

 

 

Piśmiennictwo:

 

  1. Kochanowski M, Wierzowiecka A, Langot C, Dejak B. Porównanie dokładności obrazowania radiogramów 2D z obrazowaniem tomografii stożkowej 3D podczas diagnostyki i planowania leczenia stomatologicznego. Magazyn Stomatologiczny, 2013, 9, 122-128.
  2. Mierzwińska-Nastalska E, Jurkowski P, Kostrzewa-Janicka J. Komputerowy system analizy zwarcia T-scan III – budowa, funkcje i zastosowanie., Protetyka Stomatologiczna, 2012, LXII, 2, 100-109.
  3. Sidana V, Pasricha N, Makkar M, Banwait S. Computerized Occlusal Analysis. Indian Journal of Dental Sciences., 2013, Issue:2, Vol.:5, 141-144.
  4. Baran J. Innowacyjny system obrazowania za pomocą tomografii i stożkowej. Twój Przegląd Stomatologiczny, 2014, 4, 92-95.
  5. Upadhyaya V, Aman A, Dewan K, Khullar A. T-scan: occlusion demystified. Unique Journal of Medical and Dental Science, 2015, 3, 1-5.
  6. Kerstein R, Radke J. Average chewing pattern improvements following Disclusion Time reduction. Cranio, 2017, 35 (3), 135-151.
  7. Kolk A, Neff A. Long-term results of ORIF of condylar head fractures of the mandible: A prospective 5-year follow up study of small – fragment positional – screw osteosynthesis (SFPSO). JCraniomaxillofac Surg., 2015, 43, 452-461.
  8. Owecka M, Dyszkiewicz-Konwińska M, Kulczyk T. Zastosowanie tomografii komputerowej z promieniem stożkowym (CBCT) w stomatologii i laryngologii. Nowiny Lekarskie, 2012, 81, 653-657.
  9. Łukomska-Szymańska M, Suliborski S. Współczesne poglądy na temat maksymalnego zaguzkowania i relacji centralnej. Protetyka Stomatologiczna, 2006, LVI, 4, 259-262.
  10. Zmorzyński M, Wanyura H, Stopa Z. Leczenie złamań żuchwy – przegląd metod od starożytności do czasów współczesnych. Czas. Stomatol., 2009, 62, 12, 974-991.
  11. Farman AG, Scarfe WC. The basics of maxillofacial cone beam computed tomography. Semin. Orthod., 2009, 15, 2-13.
  12. Szymański P. CBCT skrót do przyszłości. Nowy Gabinet Stomatologiczny, 2006, 3, 18-20.
  13. Dario LJ. How occlusal forces change in implant patients: A clinical research report. JADA, August 1995, Vol. 126, pp 1130-1132.
  14. Kerstein RB. Analise oclusal computadoriza o sistema T-scan. Chapter 11 in „Bruxismo” Maciel, Roberto N. Editora Artes Medicas Ltda 2010. San Paulo, Brazil. (Translated), 297-321.
  15. Chapman RJ. Principles of occlusion for implant prostheses: guidelines for position, timing, and force of occlusal contacts. Quintessence Int 1989; 20:473-80.
  16. Różyło-Kalinowska I. Metody obrazowania radiologicznego w stomatologii. Forum Stomatologii Praktycznej, 2012, 7, 66-71.
  17. Garcia VCG, Cartagena AG, Sequeros OG. Evaluation of occlusal contacts in maximum intercuspation using the T-scan System. Journal of Oral Rehabilitation 1997, Vol. 24, 899-903.
  18. Szkutnik J i wsp. Diagnostyka radiologiczna stawów skroniowo-żuchwowych – współpraca lekarza prowadzącego z zespołem wykonującym badanie rentgenowskie. Magazyn Stomatologiczny, 2009, XIX, 5, 56-57.

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

© 2019 - All rights reserved - Dental Tribune International