DT News - Poland - Licówki dobre na wszystko?

Search Dental Tribune

Licówki dobre na wszystko?

Dental Tribune Poland

Dental Tribune Poland

pon. 27 lutego 2012

ratować

Porcelanowa licówka wykonana z niezwykle wytrzymałego, półprzezroczystego materiału, ukryje niedoskonałości estetyczne zęba nawet na 10-15 lat. W większości przypadków pozwala pozbyć się kompleksów i dodaje pewności siebie. Licówki jednak nie są lekiem na wszystkie niedoskonałości uśmiechu.

Zwykle wystarczy 0,3-0,5 mm porcelany, żeby poprawić kolor, kształt lub strukturę zębów. Licówki stosuje się m.in. w celu likwidacji diastemy. Sprawdzą się też, gdy chcemy przykryć niedoskonałości szkliwa, wydłużyć zęby lub zmienić ich kształt. Licówki stosuje się również często na zakończenie leczenia ortodontycznego. „Gdy krzywe zęby ustawią się w harmonijne łuki, może się okazać, że niektóre z nich wyglądają w nowym ułożeniu nieestetycznie. Są nierówne, starte, między zębami mogą się też pojawić tzw. czarne trójkąty. Najlepiej zamaskować je licówkami i jednocześnie nadać zębom nowy kształt” – mówi lek. dent. Iwona Gnach-Olejniczak z Wrocławia.

Licówki mogą także rozjaśnić uśmiech. Stosuje się je jednak dopiero wtedy, gdy tradycyjne wybielanie nie daje rezultatu. Na pewno nie poradzą sobie także z każdym rodzajem przebarwień. „Niestety, np. silne plamy poantybiotykowe zamaskują tylko korony ceramiczne” – wyjaśnia lekarz i dodaje, że licówek nie stosuje się też na przykrycie licznych plomb, widocznych w strefie uśmiechu. „Do wykonania licówki potrzebna jest odpowiednia ilość szkliwa. Ząb, który ma wiele ubytków na powierzchni licowej, także powinien być koronowany, a nie licowany” - wyjaśnia.

Tradycyjnie licówki wymienia się jako sposób na kamuflaż uszkodzeń mechanicznych zęba. Tutaj jednak wszystko zależy od skali obrażeń – gdy są one zbyt duże i np. ząb będzie musiał być leczony kanałowo, lekarz także zaproponuje założenie koronki porcelanowej, a nie licówki.

Zbyt mała ilość szkliwa to nie jedyne przeciwwskazanie dla licowania zębów. Licówki są trwałe tylko wtedy, gdy pacjent nie cierpi na bruksizm, nie zgrzyta zębami, nie zaciska ich oraz nie ma szkodliwych nawyków takich jak np. obgryzanie paznokci czy gryzienie ołówków. Dlatego specjalista na konsultacji musi przeprowadzić szczegółowy wywiad medyczny oraz zdiagnozować zgryz i kondycję stawu skroniowo-żuchwowego. Trzeba potwierdzić, że same zęby są ogólnie zdrowe, zwłaszcza bez dużej skłonności do próchnicy oraz chorób dziąseł i przyzębia.

Na zębach widoczne są także oznaki starzenia, ok. 40 r.ż. zaczynają zmieniać kolor na bardziej żółty. I nie jest to tylko efekt odkładającego się osadu czy kamienia, starzeje się ukryta pod szkliwem zębina. Jest jeszcze inny objaw starzenia się uśmiechu: im więcej mamy lat, tym mniej pokazujemy górnych zębów. „To m.in. efekt tzw. piramidy starości, czyli opadania tkanek miękkich. Skóra traci swoją młodzieńczą jędrność, zaczyna zwisać, opada cały owal twarzy, co ma wpływ także na uśmiech” – tłumaczy Iwona Gnach-Olejniczak. Można go „odmłodzić”, zakładając licówki, które nie tylko rozjaśnią uśmiech, ale jednocześnie przedłużą górne zęby.
Niezdecydowanym dentysta może zaproponować sprawdzenie na prototypie, bez żadnych inwazyjnych zabiegów. Najpierw, bez ingerencji w tkankę zęba, lekarz wykona w gabinecie tzw. mock-up, czyli licówki kompozytowe, imitujące wygląd tych ostatecznych. Na tym etapie pacjent może wszystko dokładnie obejrzeć i skorygować. Specjalista dostosuje się do sugestii i tak je zaprojektuje, by spełniały oczekiwania. Dopiero później dentysta zeszlifuje ok. 0,5 mm szkliwa, by po doklejeniu licówek ząb wyglądał naturalnie. Tymczasowe licówki kompozytowe zabezpieczą zęby do czasu wykonania ostatecznych licówek z porcelany.

Często pierwszym krokiem do porcelanowych licówek jest kompozytowy bonding nałożony w gabinecie na powierzchnię zęba, a następnie utrwalony lampą polimeryzacyjną. „Zwłaszcza osoby młode decydują się najpierw na bonding, by potem zmienić go na licówki” – mówi Iwona Gnach-Olejniczak. Mniej inwazyjny (szkliwo wytrawia się tylko chemicznie w celu zapewnienia przyczepności), ale także mniej trwały, wystarcza na 1-3 lata. Po tym czasie może zacząć żółknąć, tracić szczelność oraz pokrywać się osadem. Bonding jednak kosztuje mniej niż licówki porcelanowe, stąd jest dla nich cenową alternatywą.

 

Leave a Reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *

advertisement
advertisement